Budząc się rano pomyślałam. "Jutro wraca Chris, muszę kupić coś fajnego". Wstałam z łóżka przetarłam oczy. Katelyn jeszcze spała. Wzięłam rurki, bluzke, i trampki, powędrowałam do łazienki. Wzięłam prysznic, uczesałam włosy i umyłam twarz.
Zjadłam śniadanie. W lodówce było pusto więc wypiłam cappucino i poszłam na zakupy.
Kupiłam składniki na obiad, jakieś bułki, warzywa i wędline. Idąc po centrum handlowy zauważyłam piękną sukienkę.
-To jest to!-Pomyślałam i weszłam do sklepu w poszukiwaniu sukienki.
Podeszłam do sukienek. Znalazłam. Obejrzałam ją dokłasnie ale mój wzrok przykuło coś innego. 4 metry dalej stała dziewczyna w szpilkach a koło niej ciemny blondyn. Pocałował ją namiętnie i pochwalił. Odwrócił się. To był Christopher.
Miałam łzy w oczach.
-Aly?!!-Krzyknął na cały sklep.
Zostawiłam sukienkę, i pobiegłam w stronę wyjścia. Wyszłam na dwór i usiadłam na niski słupek zakładając kaptur. Wyobrażam sobie jak okropnie musiałam wyglądać z rozmazanym tuszem. Wyciągnęłam chusteczkę i pociągnęłam nią lekko po oku.
-Aly.-Usłyszałam znajomy głos.Spojrzałam lekko w górę- To nie tak!
-Co nie tak? Jak mam ci niby teraz wierzyć.
Zamarło. Wszystko. Rozrywająca cisza.
-I co nie wiesz jak się wybronić?!- Gra skończona. Jestem nikim!!
Pobiegłam szybko do wyjścia nie oglądając się za siebie. Zimno, pochmurno i mokro. Otarłam łzy rękawem i weszłam do domu. Zdjęłam przemoczone trampki i skarpety. Rozpakowałam jedzenie i powędrowałam się umyć. Znowu się rozryczałam ale nie zamierzałam robić tego dalej. Pozbierałam się i zrobiłam śniadanie Kate.
Później razem z tatą odwieźliśmy ją do dziadków a razem pojechaliśmy do mamy.
Siedzieliśmy do wieczora. troszeczkę było nudno. Tylko pikanie maszyny, i nasz oddech.
-co u Chrisa?-Pomyślałam "No lepiej trafić nie mogłeś".
-Nie pytaj-Z westchnieniem przejechałam ręką po czole.
-Lepiej nie?
-Lepiej nie.-Powtórzyłam. Byłam już zmęczona. Oczy same mi się zamykały.
-jedziemy do domu.
Pocałowałam mamę w czoło i wyszłam.
Marzyłam tylko o kąpieli i ciepłym łóżku. Ale był duży korek i musieliśmy pojechać po Katelyn.