-Wyprowadzamy się-ze łzami w oczach, wtulona we mnie powiedziała te okrutne słowa Caroline.
-Jak!? Dlaczego?! Gdzie?!-Ze łzami w oczach teraz ja ją mocno przytuliłam
-Wyprowadzamy się na drugi koniec kraju, mama i tato dostali nowe propozycje pracy, lepiej płatne z wielkim domem.
-Nie możesz- cała zalana łzami, rozmazałam wczorajszy makijaż na dobre i wyglądałam jak upiór.
-Musze, nie da rady...
-Nie możesz skończyć szkoły i dopiero wyjedziecie?
-Nie da się tak.....
-Ten dzień chyba nie może być gorszy....
A jednak...
3 Godziny później podczas gdy schodziłam po schodach mama gdzieś się szykowała.
-Gdzieś wychodzisz?
-Tak mam spotkanie. Dlaczego całą twarz masz czarną?
-Szkoda gadać... Idę ją umyję.
-Dobra to ja wychodzę!
-Gdzie tato?
-A nie wiem. Pa
-Pa.
Zamknęłam za nią metalowe drzwi i wyjrzałam przez okno. Koło nas stało Czarne Volvo.
Gdy matka odjechała tak jakby ktoś ja śledził i pojechał za nią.
Poszłam do kuchni.
-Gdzie rodzice?-Swoim cienkim głosem spytała moja mała Kate
-Mama na jakimś spotkaniu a tato nie wiem.
-jestem głodna.
-Robię tosty jak chcesz
- A zrobisz i mi?
-Jasne!
Zrobiłam 2 talerze pysznych chrupiących tostów z serem i szynką, które siedząc przed telewizorem popijałyśmy coca colą.
Kate zjadła i poszła spać.Później przyszedł Bill i Natalie poszła z nim na górę.
Siedziałam przed telewizorem i skakałam po kanałach.
-Nie mogę zasnąć.-Przyszła Kate. Oczy miała zaspane ale chciała znaleźć jakąś wymówkę żeby ze mną posiedzieć.
-To chodź tutaj.
Usiadła na sofie, przykryłam ją pluszowym kocykiem którego miała ze sobą.
-Chcesz spać u mnie?
-No dobra chcę. Skąd wiedziałaś?
-Już ja cię znam.
Wyłączyłam telewizor.Zostawiłam tylko małą lampkę która stała na korytarzu.
Poszłyśmy na górę. Umyłam się i przebrałam w satynową piżamę z krótkim rękawem z wzorkiem Hello Kitty.
Gdy przyszłam Kate leżała na moim łóżku. Przykryłam ją swoim kocem, i sama się położyłam.
Obudziłam się o 2 w nocy.
-Pić mi się chcę-pomyślałam-idę na dół po sok.
Wstałam po woli i po cichu aby nie obudzić słodko śpiącej Kate.
Zeszłam powoli po schodach. Nale wejściowe drzwi trzasnęły z hukiem, ktoś je znowu otworzył i zamknął lekko. Usłyszałam sprzeczkę rodziców:
-Jak mogłaś mnie zdradzić!-wykrzyknął tato i rzucił czymś o ziemie.
-Kochanie, uspokój się!
-Jak mam się uspokoić! Jak mogłaś mi to zrobić, dzieciom!!- Otworzył drzwi, wyszedł i trzasnął nimi.
Słona łza pociekła mi po moim bladym policzku.
Pobiegłam do swojej garderoby. Wzięłam czarne dresy i gumkę do włosów. Pobiegłam do łazienki, umyłam twarz, ubrałam się w dres, spięłam włosy w wysoki kucyk, założyłam czarny kaptur na głowę i wybiegłam jak szalona żeby tylko dogonić tatę......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz