Zaczął padać deszcz i to mocny. Biegłam co sił w nogach .W końcu opadłam z sił, padłam na kolana i ze łzami w oczach krzyknęłam.
-Tato wracaj błagam!Wracaj!!!
Byłam koło domu Chrisa który jeszcze nie spał. Zauważył mnie i wybiegł z domu.
-Aly! Coś ci się stało? Ktoś cię pobił?
-Przytul mnie do cholery!-krzyknęłam pełna płaczu.
Wtuliłam się w jego nagi tors, łzy spływały mi po twarzy, krople deszczu kapały na głowę a my staliśmy wtuleni w siebie.
Objął moją twarz w swoich ciepłych dłoniach przybliżył do swojej i swoimi słodkimi ustami mnie pocałował.
Popatrzyłam się na niego z czułością. Moje oczy lśniły jak małe płomyki. Przygryzłam wargę.
-może wejdziemy do domu?-Zaproponował
-Chodźmy.-Staliśmy jeszcze tak chwile wtuleni w siebie, w deszczu.
W końcu poszliśmy do domu.Trzęsłam się z zimna. Cała przemoknięta, ale w środku coś mnie ogrzewało. Łzy spływały mi jeszcze po policzku ale takie małe. Usiadłam na szafce w korytarzu. Nie miałam na nic siły. Siedziałam skulona.
-Chodź na górę.
-Nie mam siły-wszystko mnie bolało.
-No to cię zaniosę.
Wziął mnie na ręce, trzymałam miły w dotyku kremowy ręcznik, tak jak wtedy po wypadku.
Trzęsłam się jeszcze bardziej.Przyniósł mnie do swojego pokoju.
-Poczekaj chwile.
Po 5 minutach wrócił ze spodenkami.
-Mojej siostry, ale masz.A i jeszcze moją bluzkę. Łazienka jest na przeciwko.
-Dzięki.
Poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic,ubrałam się w wielką bluzkę, założyłam spodenki, i poszłam do pokoju Chrisa.
-Łał sexi!-Powiedział chris siedząc na swojej skórzanej jasnej sofie gdy weszłam do pokoju.
-O tak kotku!-Zaśmiałam się.
Położyłam się na sofie. Głowę położyłam na nogi Chrisa, który lekko gładził poje włosy.
Wziął poduszkę, położył mi pod głowę, wstał wziął zapałki i zaczął zapalać świeczki, burza się rozpętała i musieli wyłączyć światło w całym mieście.
-Nie śpisz.?
-Tylko leżałam.
-To co robimy.
-Chyba śpimy co?
Podeszłam do niego,objął mnie za talię, i przycisną do siebie.
-Może nie.
Zaczęliśmy się lekko kołysać, Chris wziął mnie na ręce, poszliśmy do jego łóżka. Położył mnie powoli na łóżku, Pocałował, zdjął koszulkę i położył sie praktycznie na mnie i zaczęliśmy się całować, przytulać, i bóg wie co robić. Przeżyliśmy swój pierwszy raz......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz