-Hej tato!-Powitałąm go swoim rozbrajającym uśmiechem.
-Cześć córeczko!- Mój tato był komiczny, i wyglądał na 20-latka.
-A więc co teraz?
-Hmm no chyba nowe życie.
-Chcę z tobą mieszkać.! Nie chcę z mamą i tym facetem tylko z tobą.!
-Hmm to kupiłem dobre mieszkanie.-Uśmiechną się dumnie- Masz tak wygląda mieszkanie.
Było bajeczne! Ogromne z 3 sypialniami, 2 łazienkami, kuchnią gdzie był fajny stolik z krzesłami które robiły za jadalnie, i nareszcie wielki Salon.
-Niesamowite! Ale oczywiście w tym mieście tak?
-No oczywiście że tak!Przecież masz szkołę, ja mam prace.
-No to ,świetnie! Kiedy się wprowadzamy (Jest piątek)?
-Za jakiś tydzień. Jeżeli chcesz to mogę wziąść twój regał do twojego nowego pokoju.
-Wszystkie moje rzeczy jak coś.
-No dobrze. Przepraszam musze już lecieć na spotkanie fotografów.
-Ok leć.-Przytuliłam i pomachałam mu na dowidzenia.
-Papa!!
-Pa tato.
Nie mogłam się już doczekać przeprowadzki. Wzięłam swojego sprite'a i wyszłam. Wzięłam łyk ale moje rozkoszowanie przerwał telefon.
-Hej kotek.
-Hej słonko co tam?
-Wszystko w porządku ! O której będziecie w domu?
-Jade po Natalie, więc za jakąś godzine a co?
-Nie nic chce zamówić jedzenie, Dzwoniła Caroline i powiedziała że chce się z tobą spotkać więc przyjdzie na kolację.
-O to fajnie. Kończe pa.
-Hej.
Pojechałam po Natalie a potem po Caroline.
Gdy przyjechałyśmy kolacja stała już w salonie.
Caroline chciałą mi coś powiedzieć, poszłyśmy na góre i zamknęłyśmy drzwi.
-No to co chciałaś mi powiedzieć.?-Usiadłam na łóżku.
-Całowałam sie z Jacobem!!
-Chyba żartujesz!!
-Nie...
-Ej no to extra.!
-Ta ale raczej to ze mną jest coś nie ok bo się do mnie dobierał a mi się to podobało!!
-Hehehe
-Nie śmiej się!! To straszne!! Ale ze mnie debilka!
-Spoko nic się nie stało, jeżeli nie zaciągnął cię do łóżka!-Uśmiechnęłam się łobuzersko.
Zrobiła oczy pod tytułem ups albo przepraszam. Zaczęłam się śmiać.
-Zepsułam tą naszą przyjaźń!!
-Nic się nie stało przecież ja jestem z Christopherem a ty możesz byc z Jake'em.
-Racja.
Przytuliłam ją i w głupiej radości poszłyśmy na dół.
Cały wieczór przeszedł miło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz