-I co fajnie było wczoraj?-Spytał rano Chris. Leżał w łóżku obok ja. Obejmował mnie ramieniem,a ja przytulałam się to jego klatki piersiowej.
-Yhy.-Dałam mu buziaka.
-Nie chce poruszać tego tematu ale co się stało wczoraj w nocy?
-Ehh trudno to opowiedzieć a więc poszłam na dół, rodzice się kłócili, tato wyszedł, chciałam go dogonić, no ale nie dałam rady.
-O co poszło?
-O to że go zdradza.
-Chyba żartujesz?
-No właśnie nie. Martwię się o tatę.
Usiadłam mu na kolana i przytuliłam się do niego. Pocałował mnie w czoło
-Wszystko będzie dobrze.
-Muszę znaleźć ojca. Nie chce już mieszkać w tym domu.
-Pójdę z tobą spakujesz się, weźmiesz wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i na razie będziesz mieszkać tutaj.
-Jak ty sobie to wyobrażasz.?
-Nie wiem ale będzie dobrze. Zadzwoń do taty, a ja pójdę do Lily, pożyczę od niej ubrania dla ciebie, i przyniose śniadanie.
-Ok. Czekam.-Pocałował mnie w policzek
Zadzwoniłam do taty. Pierwszym razem się nie udało. Za 15 min spróbowałam znowu, dodzwoniłam się.
-Tato?
-Cześć Córeczko!
-Gdzie jesteś! Martwię się o ciebie! Nie ma się czego martwić. Postanowiłem odejść od mamy i chce kupić mieszkanie od zaraz i właśnie jestem u takiego pana, przepraszam słonko muszę kończyć.
-Tato spotkajmy się dzisiaj w Barze Sushi na mieście, o 16 możesz?
-Jasne. Postaram się być na czas. Buziaki
Była zadowolona i dumna z taty że jest taki dzielny i nie dał się załamać.
-Mam dla ciebie śniadanie i rzeczy kotku.
-Dziękuję.
Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic, ubrałam się w sukienke którą przyniósł mi Chris i poszłam na śniadanie.
Było bardzo słonecznie i gorąco.
Po śniadaniu poszedł ze mną do domu.
-Gdzie byłaś?
-Gdzieś!
-Dzień dobry.-Powiedział Chris w zakłopotaniu.
-Co będziecie robić?
-Ja tutaj tylko na chwile spakuje kilka rzeczy i ide.
-Gdzie! Przecież tutaj mieszkasz!-Wykrzyknęła na cały dom matka.
-Będę mieszkała u Chrisa. Dałaś taką popisówe tacie że ja dziękuję.-Pociągnęłam Chrisa za rękę i pobiegłam w strone schodów. szliśmy na górę gdy usłyszałam jakiś szloch.
-Kotek leć na góre spakuj mój aparat, szczoteczke kosmetyczkę, Najpotrzebniejsze rzeczy. Torba w szafie w garderobie.
-Ok.
-Siostra co się stało.
-Bill miał wypadek, jest sparaliżowany.
Przytuliłam ją -Nie płacz będzie dobrze.
-Nie będzie jest tylko 25% szans że będzie chodził.-Rozryczała się jeszcze bardziej.
-Jak chcesz to mogę iść z tobą do niego.
-Serio-Popatrzyła wzrokiem pobitego szczeniaczka.
-Jasne! Sisters Power pamiętasz?
Otarła łzy ręką. Makijaż jej się rozmazał i była cała czarna.
-Ok ale najpierw umyj twarz i się nie maluj bo znowu się rozmażesz.
-Dobra.
-Możesz sobie spakować kilka rzeczy. Chris mieszka blisko szpitala więc możesz u niego nocować. J atam teraz mieszkam.
-Się nie dziwie. Matka zaprosiła swojego nowego faceta na kolacje.
-Myj, i się pakuj. Zaraz przyjdę.
-Ok.
Poszłan na górę.
-O już spakowałeś! Dziękuję.
-Jakoś tak szybko. To co idziemy? Co się stało.
-Możemy iść. Bill jest w szpitalu, miał wypadek i tylko 25% szans że będzie chodził.
-O kurde. Współczuje. Pewnie strasznie to przeżywa.?
-No niestety.Mam pytanie czy Natalie mogłaby nocować u ciebie. Wiesz chce cały czas być z Bill'em ale mamy daleko do szpitala.
-Jasne! Moja rodzina wyjeżdża więc dom będzie pusty.
-To super. Idziemy?
-Idziemy.
-Pa pa mój kochany pokoju!-Zamknęłam drzwi. Chris poszedł na dół zanieść moją torbe do samochodu a ja poszłam po Natalie.
-Idziemy. ?
-Tak już jeste gotowa.
Poszłam do samochodu bo Natalie musiała jeszcze powiedzieć matce gdzie będzie.
Później razem z nią poszliśmy do szpitala. Bill ją pamiętał więc było dobrze.
Poźniej poszłam na spotkanie z tatą.
Hej ♥ Masz cuudownego bloga <3 Piszesz bardzo ciekawie i z pomysłem. :) Było by mi bardzo miło gdyby tak blogerka jak ty odwiedziła mój blog i dodała się do obserwatorów .. Oczywiście ja także bym komentowała twój blog , bo mi się bardzo podoba! Jestem pod MeGa wrażeniem ! Była bym wdzięczna gdybyś informowała mnie o swoich nowych notkach. A po co ? - Aby je komentować! Będę tu stałym gościem <333 . Więc serdecznie zapraszam do mnie : http://katia-pictures.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń