piątek, 4 czerwca 2010

Rozdział VIII

2 tygodnie przed zakończeniem roku szkolnego, Natalie przeszła chęć na Chrisa ale za to zakochanie chrisa cały czas pałało do rudej Natalie. Moje kroki co raz bardziej mi wychodziły i mogłam poruszać się o kulach.
-no dobra dzisiaj pójdę do szkoły, i tak jutro weekend-powiedziałam nie przytomna do siebie- dobra Aly wstawaj.
Podniosłam się z łóżka wzięłam kule i poszłam do garderoby.
Spojrzałam przez okno, było słonecznie.
Wzięłam białą bluzkę, leginsy i jeansową spódniczkę. Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki. Umyłam się, rozczesałam włosy i związałam je w wysoki kucyk, pomalowałam swoje długie rzęsy i namalowałam czarna kreskę na oku.
Wróciłam do pokoju po torbę.
-Hmm dzisiaj będzie fotografia. Tylko gdzie ja zostawiłam lustrzankę -obejrzałam się po pokoju
-Tutaj jest-do pokoju weszła Natalie z lustrzanką zawieszoną na szyi.
-Dzięki siostro
-Nie ma za co.
Wzięłam 2 obiektywy i wymieniłam kartę pamięci.
-Dobra mam wszystko idziemy na dół.
Zeszłam powoli trzymając się poręczy.
-Hej tato!-Zawołałam z wielkim uśmiechem przytulając się do niego.
-Cześć dziewczyny
-A mamy już nie ma?- zapytała Natalie biorąc do ręki kanapkę
-Tak musiała zawieść małą do szkoły a po za tym dzisiaj wyjeżdża w delegację. Wróci dopiero w lipcu.
-Dopiero?-Zapytałyśmy chórem
-No niestety.
-No cóż takie życie- Powiedziałam jedząc gofra w cukrem pudrem i  truskawkami
W szkole;
Stojąc przy sklepiku z Christopherem i Caroline czekaliśmy na Natalie.
-O już jesteś.
-Nareszcie!!-z uradowaniem zawołał Chris
-No jestem.
Nagle podszedł do nas pewien gość. Miał Czarne włosy, ubrany był w jeansy i czarną koszulkę.
-Hej kotku.-przywitał Natalie z pocałunkiem
Nagle mina Chrisa się zmieniła. Na przestraszenie, zadziwienie i smutek. Ja i Caroline Byłyśmy mocno zdziwione. Na pewno bardziej niż wtedy  gdy dowiedziałyśmy się że ja i Natt jesteśmy bliźniaczkami.
-Cześć-Odpowiedzieliśmy
-O przepraszam. Nic wam nie powiedziałam, zapomniałam. To jest Bill Przeprowadził się niedawno i  chodzimy ze sobą.
W oczach Chrisa pojawiły się lekkie łzy. Zdążył tylko powiedzieć
-Cześć Bill. Na szczęście  zadzwonił dzwonek na ostatnią lekcję.
-Chodź Chris, idziemy na fotografię.
-Nie mam aparatu dzisiaj.
-Spoko pożyczę ci.-Powiedziała Caroline.
Poszliśmy do klasy. Mieliśmy zrobić zdjęcia ludzi lub jakiejś innej rzeczy.
-Ej nie smuć się. Masz obiektyw i zrób jakieś zdjęcia.
Wziął obiektyw do ręki i przymocował do aparatu. Ja w tym czasie coś zmieniałam. Chris ujął każdy mój ruch. Nawet najmniejszy uśmiech.
Po lekcjach gdy poszłam do domu nic nie mówiłam tacie, ani Natalie. Było mi strasznie szkoda Chrisa. Poszłam na górę. Położyłam się na łóżko i zdrzemnęłam się. Gdy się obudziłam była 21:30. Wzięłam piżamę i poszłam do łazienki. Rozpuściłam swoje rude włosy, nalałam całą wannę wody i weszłam do niej. Umyłam się Ubrałam w piżamę i poszłam pod kołdrę.
Wzięłam telefon i zadzwoniłam do Chrisa.
Hej Tu Chris. Obecnie robię coś ważnego ale nawet nie wiem co. Zostaw wiadomość. Oddzwonie. 
Hej tu Alyson. Proszę zadzwoń do mnie. 
Rozłączyłam się.
-Aly mogę wejść.
-No jasne.
Natalie usiadła na moim puszystym okrągłym łóżku.
-I jak podoba ci się mój chłopak?
-No może być. Jeżeli go kochasz to się cieszę.
-Co się stało Chrisowi.
Musiałam szybko coś wymyślić.
 -Rozbolał go brzuch.
-Ale już ok?
-Tak już dobrze.
-Mogę tutaj u ciebie spać.
-Ok. Ale jak chcesz to rób co chcesz ale ja się kładę bo jestem padnięta.Dobranoc
-Ok Dobranoc.
Udawałam że śpię ale byłam martwiłam się o Chrisa i o Natalie. O Natalie dlatego że bałam się że ten koleś jej coś zrobi, bo wyglądał groźnie a o Chrisa żeby on sobie nic nie zrobił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz